Kategorie: Wszystkie | córka | syn
RSS
środa, 02 listopada 2016
listopad 2016
W marcu skończyła 18 lat i dokładnie w tym dniu skończyło się orzeczenie, które miała. Nauczyłam się już, żeby nie słuchać tych, co mówią, że nie warto składać dokumentów bo jest "za mało chora", więc złożyłam i znowu dostała, stopień lekki, ale jest. Nigdy nie wiadomo co się w życiu przyda.
Robi kurs prawa jazdy. Okulista specjalista skrzywił się na taką wieść, ale uznaliśmy, że skoro udało się przejść przez lekarza dopuszczającego do kursu to niech próbuje, żeby wiedziała o co w tym prawie jazdy biega. Póki co jeździ i jest OK. Mówi, że ma lekki problem gdy trzeba odczytać informacje z drogowskazów, bo z daleka ich dobrze nie widzi. Zobaczymy.
Wartości szkieł wciąż takie same.
Jutro, a właściwie to już dzisiaj rano jedziemy na kontrolę do Specjalisty.
Dalsze szczegóły wkrótce :-)

01:41, kobietazwyczajna , córka
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 05 maja 2014
maj 2014
Orzeczenie przyznane, ale Mała "dostała" stopień lekki.
Niestety wykazałam się nieświadomością licząc na zasiłek, o którym pisałam wcześniej, bo jak się okazuje orzeczenie o niepełnosprawności w stopniu lekkim to raczej taki pic na wodę- fotomontaż.
- Zasiłek pielęgnacyjny niepełnosprawnym ze stopniem lekkim nie przysługuje.
- Programy typu dawny "Komputer dla Homera" stopnia lekkiego nie obejmują.
- Bezpłatne przejazdy komunikacją miejską tylko do ukończenia 18 roku życia.
- Ulga rehabilitacyjna chyba przysługuje, ale to dopiero będę sprawdzać w przyszłym roku, kiedy będę chciała odliczyć zakupione okulary.
- "Wyprawka szkolna" też do sprawdzenia w przyszłym roku, ale według wytycznych z tego roku przysługuje.

Nie zdecydowałam się na złożenie odwołania, bo wczytałam się w definicje zawarte w ustawie i z ręką na sercu mogę powiedzieć, że do stopnia lekkiego mogę ją zakwalifikować, natomiast gdzie indziej to już niekoniecznie. Więc dałam spokój.

Ostatnio upomina mi się dziecko o nowe okulary. Przed składaniem papierów na komisję pani doktor powiedziała, że jest OK i nie ma co zmieniać, jednak ostatnio Mała kilkakrotnie wspominała o nowych okularach. Nie wiem tylko czy to sprawa pogorszenia wady wzroku, wyeksploatowania szkieł tudzież oprawek, ewentualnie chęć zmiany wizerunku. Z ręką na sercu przyznam, że należą się jej już nowe oprawki/szkła, bo długo już je nosi. Szkoda tylko, że nie wpływa mi już na konto zasiłek, bo okulary dla niej to wydatek ok. 250-300zł przy tanich oprawkach. Niestety same szkła są bardzo drogie. Owszem wezmę fakturę i potem odliczę ten wydatek przy rozliczeniu podatkowym, ale póki co potrzebuję 300 zł na okulary, a tu gonią terminy wpłat za wypoczynek letni Małej...



02:45, kobietazwyczajna , córka
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 13 marca 2014
marzec 2014
Orzeczenie o niepełnosprawności skończyło ważność.
Wbrew sugestii lekarza, który na poprzedniej Komisji powiedział, że nie warto składać wniosku o kolejne orzeczenie ("bo jest za mało chora"), tym razem dla osoby po 16 roku życia czyli dorosłej, wniosek złożyłam.
Komisja zaliczona. Czekam na wyniki. Odbiór orzeczenia wkrótce, zobaczymy co Szanowna Komisja uzna. Przygotowuję się na to, że jeżeli będzie odmowa to składam odwołanie. Moja córka nie wyzdrowiała z dniem końca ważności poprzedniego orzeczenia.

Czy jest o co walczyć?
Zasiłek pielęgnacyjny w kwocie 153zł miesięcznie.
Brak potrzeby kupowania biletu miesięcznego w kwocie 75zł.
Ulga rehabilitacyjna przy rozliczeniu podatkowym - rozliczane faktury na zakup okularów.
W przyszłości (być może) możliwość ubiegania się o rentę socjalną.
...
15:42, kobietazwyczajna , córka
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 28 października 2013
aktualizacja 2013
Wizyta u specjalisty zaliczona. Po długim okresie nieobecności, ale jakoś nie było potrzeby.
Wartości szkieł wciąż te same. Wszystko w normie. Spojówki lekko alergiczne, ale o tym wiemy.
Z racji wieku - 3 klasa gimnazjum - przed nami wybór szkoły średniej, planów zawodowych itp. Zaliczyłyśmy więc spotkanie (a nawet dwa) z doradcą zawodowym w naszej miejskiej PPP.
Dziecko mówi, że chciałoby iść na architekturę wnętrz, chciałoby więc do liceum do klasy o takim profilu. Doradca zalecił skonsultować te plany z okulistą.
Dzisiaj pani doktor zasugerowała odpuścić temat związany z wszelkimi rysunkami technicznymi, bo przy oczopląsie będzie z nimi problem, plus szare kartki kalki i cienkie kreski na projektach. O tym samym mówił nam doradca zawodowy.
Mała zdolna bestia czyli córka ma dryg do języków i okulistka zasugerowała na przykład ten kierunek, bo jak sama powiedziała języka można się uczyć też ze słuchu i oczy nie są wówczas tak eksploatowane.
W marcu kończy się nam orzeczenie o niepełnosprawności więc od stycznia robimy starania o nowe. Mimo tego, że na poprzedniej komisji zapowiedziano nam, że nie ma sensu, bo za mało chora.
Poza tym wszystko jest OK.

22:50, kobietazwyczajna , córka
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 26 marca 2012
aktualizacja po latach czterech :-)

Córka - dzisiaj piątkowa uczennica pierwszej klasy gimnazjum - nadal nosi okulary. Bo nosić je będzie. Może przyjdzie czas, że zamieni je na soczewki, ale to raczej kwestia dalekiej przyszłości.
Dzisiaj sytuacja się ustabilizowała.
Okulary są, wiadomo.

wartości szkieł z roku 2010:

Oko prawe:
sfera: +0,0;
cylinder: +2,5;
oś: 80 stopni.

Oko lewe:
sfera: +0,0;
cylinder: +3,0
oś: 95 stopni

Dzisiejsze wartości szkieł są nieco inne, aż sama się zastanawiam czy tak bardzo się te wartości zmieniły czy też sieć salonów optycznych na literkę F w jakiś swój tajemniczy sposób je opisuje. Na wizytówce salonowej z dnia18.12.2011 widnieje:

P   F  +2,00  -2,00   170o
L   F  +2,50  -2,50      5o

O jakichkolwiek zabiegach nikt już nie mówi. Oczopląs jest. Raz mocniej raz słabiej, ale jest widoczny. Zwłaszcza gdy jest osłabiona, zdenerwowana, podekscytowana, chora.
Do kontroli jeździmy do tej samej pani doktor, ale do gabinetu prywatnego, już nie do Kliniki. Klinika ma w naszej pamięci istotne miejsce, ale w prywatnym gabinecie wygodniej.
Orzeczenie o niepełnosprawności jest. Przy komisji pani doktor powiedziała, że córka jako dziecko się kwalifikuje i daje jej to orzeczenie do 16 r.ż., ale później do grupy dorosłych się nie zakwalifikuje, bo kolokwialnie mówiąc, jest zbyt mało chora :-)
Córka, dziecko moje, rozwija się wspaniale. Jest inteligentne, wrażliwe, zdolne, z talentami plastycznymi. Zawsze z bardzo dobrym świadectwem, zawsze w czołówce klasy.
Umiejętność jazdy na rowerze zaliczona. Późno, ale zaliczona. Egzamin na kartę rowerową też :-)
Ma do dzisiaj problem z wysokością, z przestrzenią, takie jakby zawroty głowy, lęk przestrzeni. Ale oswajamy, wciąż pracujemy.
Nie traktuję jej ulgowo, nie wyróżniam, nie wyręczam. Traktuję jak pełnowartościową, zdrową nastolatkę. Milczeniem pomijam niedokładne odkurzanie paprochów na podłodze, bo nie wiem czy to lenistwo czy niedowidzenie :-) O lenistwo raczej jej nie posądzam, bo należy do tych rzetelnych i wiarygodnych, więc jednak to niedowidzenie...

Decyzja o potrzebie kształcenia specjalnego (aż do egzaminu gimnazjalnego włącznie) wydana. Nie jest nadmiernie wykorzystywana, ale gdyby się zdarzyło, że będzie potrzebna to już jest :-)
Program Komputer dla Homera został przez nas wykorzystany. Chcieliśmy drugi raz, ale przegapiliśmy termin składania wniosków.
Korzystamy z ulgi rehabilitacyjnej. Odliczamy zakup okularów, laptopa dla córki (bo przegapiliśmy dofinansowanie PFRON), w latach poprzednich użytkowanie samochodu (w tym roku już nie). Na konto regularnie wpływa 153 zł w postaci zasiłku. Dojazdy do szkoły komunikacją miejską bezpłatne za okazaniem specjalnej legitymacji.

To takie bonusy w zamian za "uszczerbek na zdrowiu" córki. Gdybym mogła wybrać zrezygnowałabym z tego "uszczerbku", ale skoro jest możliwość to korzystamy. Bez wyrzutów sumienia, które miałam kiedyś, że są bardziej potrzebujący, bardziej chorzy.

Są momenty lepsze i gorsze. Są dni kiedy córka ma dosyć okularów. Są dni kiedy pada pytanie "dlaczego ja?". Nie wszystko jest takie piękne i kolorowe. Ale patrząc na to wszystko z perspektywy czasu powiem szczerze - jest OK.

Syn, który jest już dorosłym studentem drugiego roku studiów licencjackich okularów już nie nosi :-)
21:15, kobietazwyczajna , córka
Link Dodaj komentarz »
środa, 20 sierpnia 2008
uzupełnienie
    Jeszcze w czasie wakacji planuję pojechać do kontroli z Małą. Nawet jeżeli szkła miałyby byc te same - muszę je zmienić, bo są strasznie porysowane, więc potrzebuję recepty :-) Teraz już się doszkoliłam w temacie refundacji. Nie są to wielkie pieniądze, ale zawsze coś. Daje i NFZ i PFRON. Trzeba się nachodzić, ale nikt nie mówi, że ma być łatwo. Jeszcze powinnam zgłębić temat turnusów rehabilitacyjnych.

    Córka radzi sobie dobrze, w szkole wyniki miała bardzo dobre - druga lokata w klasie - to chyba dobrze, prawda? Ciekawa jestem jak będzie teraz, bo nauczyciele różni i poziom inny. Czwarta klasa to już nie żarty.
    W czasie wakacji zobaczyłam różnicę, są momenty gdy widzę różnicę, widzę czego nie widzi, co jej sprawia trudność, z jakiego powodu jej przykro. Jagody, wyjście do lasu na spacer, na jagody z dobrze widzącą dziewczynką to nie był chyba dobry pomysł. Maliny już lepiej, ale jagódek nie widziała, ciężko jej było je wypatrzeć.
    Ostrożność i asekuranctwo w sprawach wysokości typu drabina, schody - nadal obecne.
00:25, kobietazwyczajna , córka
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 03 grudnia 2007
kolejne okulary w naszym domu
Żeby nie było zbyt fajnie to właśnie okazało się, że Syn - dorastający młodzieniec tuż przed siedemnastką, właśnie wypracował sobie okulary.
Ciężko się napracował ślęcząc nad książkami i przy komputerze ;-)

Jego wartości szkieł:

Oko prawe:
sfera: +0,25;
cylinder: +0,25;
oś: 10 stopni.

Oko lewe:
sfera: +0,25;
cylinder: -
oś: -

00:55, kobietazwyczajna , syn
Link Dodaj komentarz »
okulary Córki
wartości szkieł, które teraz nosi córka:
Prawe:
sfera: +0,75;
cylinder: +2,5;
oś: 80 stopni.

Lewe:
sfera: +0,75;
cylinder: +2,75;
oś: 95 stopni.
00:50, kobietazwyczajna , córka
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 15 października 2007
październik 2007
Kontrola. Pani doktor z wyników badań zadowolona.
Wyjaśniła, że teraz w zasadzie nie ma co operować, żeby nie przedobrzyc. Dziecko ma oczy wyprostowane, oczopląs się zmniejsza, i tak jest nieoperowalny. Dopóki nie zakończy okresu dojrzewania to nie ma co myslec o operacji. Bo podczas okresu dojrzewania może nastąpić diametralna poprawa lub tez pogorszenie.
Na razie mamy zmianę wartości szkieł. Mniejsze sfery, większe cylindry. Podobno ma byc wyraźniej, czy będzie, zobaczymy.
Maużonek już tydzien jedzie do NFZ żeby podbić odpowiednimi pieczątkami druki na szkła. Stare okulary mamy zostawić, bo "nigdy nic nie wiadomo" i po miesiącu noszenia nowych okularów znowu do kontroli.
Zastanawiam się w związku z tym czy w sprawie zmiany szkieł jeździć do tej lekarki az tak daleko. Że może lepiej wrócić do tej pani doktor, która nas skierowała do tej kliniki. Bo po co jeździć taki świat drogi. A z drugiej strony myślę sobie, że aż tak często tam nie jeżdżę.
Tym razem ćwiczeń nie zlecała.
01:34, kobietazwyczajna , córka
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 01 lipca 2007
wakacje
Rok szkolny się skończył.
Córka skończyła drugą klasę. Jest drugą uczennicą w klasie. Nagroda książkowa, dyplomy, świadectwo z piątkami i jedną szóstką. Cóż więcej chcieć?

Oczy
Póki co stagnacja. Z Witkowic zrezygnowaliśmy. Pod koniec wakacji jedziemy do Katowic na kontrolę. Pogodzilismy się z tym, że jest jak jest. A nie jest źle.

Staram się nie pamietać o tym, że ostatnio pani doktor powiedziała że jak ćwiczenia nie pomoga to jednak może jeszcze zabieg...
11:36, kobietazwyczajna , córka
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3